Rysunki dla prasy i dla firm




















































Uciekający dyrektor Muzeum Karykatury 08.01.2010
Moje wejście wczoraj do "Amatorskiej" na Nowym Świecie w Warszawie, wygoniło z knajpy dyrektora Muzeum Karykatury, który na mój widok wziął się zwinął i zabrał do "Piotrusia", czyli knajpy naprzeciwko. Zrobił to w takim pośpiechu, że zostawił na blacie pod lustrem zapalniczkę, którą zgarnęła dziewczyna sprzątająca puste szklanice po piwie.
No cóż, nie wydano mi jeszcze, na nieszczęście niektórych, zakazu wstępu do warszawskich knajp, bo ponoć zakaz do Muzeum Karykatury mam, jak uważa pewne stowarzyszenie twórcze, chociaż nic o tym nie wie wspomniany dyrektor, którego Muzeum przesyła mi nieustannie zaproszenia na kolejne wernisaże.
Co jednak jest trochę w sumie dziwne, bo przecież wcześniej ten sam dyrektor wraz z kilkunastoma osobami z owego stowarzyszenia podpisywał się pod tym, aby mnie z tego stowarzyszenia wykluczyć. Jakiś brak konsekwencji.
Ale  może i nie dziwne, skoro stowarzyszenie było twórcze i miało skupiać twórców karykatury, a piastujący urząd dyrektora muzeum takim twórcą nie jest i w zasadzie zasiadał w stowarzyszeniu nielegalnie, łamiąc statut tego stowarzyszenia. To mniej więcej tak, jak ja bym się znalazł w związku kominiarzy tylko dlatego, że kupiłem sobie cylinder.

Wracając jednak do tego naszego spotkania, do którego nie doszło, to szkoda, jednak że Pan dyrektor tak szybko uciekł z "Amatorskiej" unikając spotkania z rysownikiem Wasiukiewiczem. Gdyby lepiej się rozejrzał, to może zauważyłby, że wśród klientów było dwóch czytających "Super Express" w którym publikuję, jeden czytał "Najwyższy Czas" w  którym publikuję, a jeszcze jeden dziennik "Polska The Times" z rysunkiem Janusza Stefaniaka, rysownika naszej Agencji.

Może dałoby to choć trochę do myślenia dyrektorowi, który ponoć z racji wykonywanego zawodu musi wręcz interesować się rysunkiem satyrycznym. Musi, ale przecież nie ma takiego obowiązku. W końcu jest dyrektorem.

Jurek Wasiukiewicz


KONTAKT Z AGENCJĄ RYSUNKOWĄ

Jerzy Krzętowski
agencja@jurek.pl
tel. +48 502 589 716



NARYSUJ ŚMIERĆ NA WESOŁO
Robert Trojanowski zaprasza grafików i rysowników do zilustrowania Śmierci na wesoło, nieszablonowo, niestandardowo.

Na stronie tramen.blox.pl Trojanowski założył Galerię Funeralną i zachęca rysowników, którzy lubią czarny, wisielczy humor, aby na adre: obraz@tlen.pl przesyłali swoje prace do Galerii .