Rysunki dla prasy i dla firm




















































"Obrońcy" wolności słowa 04.01.2010
Myślałem, że pęknę ze śmiechu, kiedy zobaczyłem jacy to "rysownicy satyryczni" występują w obronie wolności słowa, wolności wypowiedzi, a dokładnie w sprawie publikacji na łamach Rzeczpospolitej rysunku Andrzeja Krauze, który to rysunek  nie spodobał się kilku homoseksualistom, którzy postanowili wytoczyć proces za jego publikację. Wcześniej zaś członkowie tzw. "Kampanii przeciwko homofobii" próbowali pozbawić rysownika pracy w polskich i zagranicznych tytułach prasowych wysyłając do redakcji z którymi współpracował dziesiątki e-maili.
Jako pierwsi w środowisku rysowników satyrycznych zareagowaliśmy na ten atak homoseksualistów na rysownika. W lipcu zeszłego roku pisaliśmy m.in. "A jak na całą sprawę zareagowało środowisko rysowników satyrycznych? Jak zareagowano na to, że ich koledze po fachu, rysownikowi, który osiągnął sukces i jest wizytówką polskiego rysunku satyrycznego zagranicą, ktoś chce w ewidentny, oczywisty sposób zaszkodzić? Nie zareagowano w ogóle. Jesteśmy pierwszym serwisem spośród kilku skierowanych (m.in) do rysowników satyrycznych, który podjął ten temat (co prawda podjęliśmy temat z prawie miesięcznym poślizgiem, ale wynikał oon jedynie z tego, że nasze strony internetowe nie funkcjonowały przez jakiś czas ze względu na atak hakerski) i wystąpił chociaż w taki skromny sposób ze wsparciem dla Autora i redakcji, która ów rysunek opublikowała"

Spóźniony zapłon
Pół miesiąca później temat dostrzegł Szczepan Sadurski i umieścił info na swoich stronach internetowych, a pół roku później "odważył" się na zabranie głosu bardziej stanowczo, próbując zorganizować akcję bardziej głośna medialnie i na tej akcji trochę się polansować. Bo żaden inny szczytny cel w tym wypadku nie przyświeca Sadurskiemu. Jedynie lans.

"Obrońcy"
Najbardziej ujmujące było jednak to, kiedy zobaczyłem jacy to rysownicy wsparli akcję Sadurskiego i przesłali mu w tym celu swoje rysunki. Póki co jest ich trzech: Tomasz Niewiadomski, Dariusz Pietrzak i Grzegorz Sobczak. "Śmietanka" polskiego rysunku satyrycznego. Może niektórzy tych nazwisk nie kojarzą, nie znają, ja je niestety znam.
Ten pierwszy był jednym z trzech członków Sądu Koleżeńskiego Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury, który to sąd łamiąc statut i prawo wykluczył mnie ze stowarzyszenia.
Ten drugi nazwał mnie publicznie "śmieciem" ponieważ wykazałem, że oszukał członków Stowarzyszenia, kiedy był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia.
Ten trzeci próbował mi tylko słać groźby w e-mailach. Tak "po dobroci" mnie chłopak ostrzegał, żebym niczego przeciwko niemu nie próbował, bo on mnie... (no to próbuję)

Uprzejmie donoszę
No i nie dziwne, że ci "artyści" zareagowali na apel "artysty" Sadurskiego, który nie tylko mi groził i ubliżał, ale nawet ukradł mi moje nazwisko i podszywał się pode mnie.
Ale najlepsze było chyba to, że on we własnej osobie, podobnie jak "Członkowie kampanii przeciwko homofobii" wysyłał swego czasu e-maile po różnych redakcjach skierowane przeciwko innym rysownikom. I też robił to w formie anonimowych e-maili do redakcji.
Jurek Wasiukiewicz

KONTAKT Z AGENCJĄ RYSUNKOWĄ

Jerzy Krzętowski
agencja@jurek.pl
tel. +48 502 589 716



NARYSUJ ŚMIERĆ NA WESOŁO
Robert Trojanowski zaprasza grafików i rysowników do zilustrowania Śmierci na wesoło, nieszablonowo, niestandardowo.

Na stronie tramen.blox.pl Trojanowski założył Galerię Funeralną i zachęca rysowników, którzy lubią czarny, wisielczy humor, aby na adre: obraz@tlen.pl przesyłali swoje prace do Galerii .